Smutny rok w górach

To już dziesięć lat. 30 grudnia 2001 r. doszło do jednej z największych tragedii w historii Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W lawinie pod Szpiglasową Przełęczą zginęło dwóch młodych ratowników, Marek „Maja” Łabunowicz i Bartek Olszański. Szli na akcję ratunkową wraz z grupą ratowników z naczelnikiem TOPR-u Janem Krzysztofem na czele. Wcześniej lawina przysypała pod przełęczą dwójkę turystów. Prawdopodobnie już nie żyli, gdy odkopało ich dwóch ratowników, którzy najwcześniej ze schroniska dotarli na miejsce wypadku. Zziębnięci, zmęczeni czekali na wsparcie. Warunki były trudne, niebezpieczeństwo wisiało w powietrzu. Kolegów nie zostawia się w takiej sytuacji. Dlatego tamci zdecydowali iść dalej. Masy śniegu spadły na nich znienacka. Jak to bywa z lawinami. Zasypało wszystkich. Przy odrobinie szczęścia mogli wyjść z tego cało. Niektórzy odkopali się o własnych siłach. Ale tragedia mogła być jeszcze większa. Przysypanego nieco głębiej Maćka Cukra uratowała dopiero reanimacja. Niestety Markowi i Bartkowi nawet ona nie zdołała podtrzymać życia. Zginęli na służbie. Młodzi, Bartek miał 25, Marek 29 lat. Bartek był zdolnym, zapalonym taternikiem, Maja utalentowanym muzykiem.

Dzisiaj w 10. rocznicę tej tragedii uratowany wtedy Maciek zagrał na skrzypcach żałobne nuty kolegom, którym brakło tego szczęścia.

Myśl o tej tragedii sprzed 10 lat zamyka bardzo ciężki, dramatyczny rok dla całego środowiska. Smutny rok. Zły.

Tragiczną śmierć poniosło w nim trzech ratowników TOPR-u oraz pięciu przewodników tatrzańskich (dwóch ratowników było także przewodnikami).

10 sierpnia w słoweńskim kanionie utonęło dwóch młodych toprowców: Piotr Mędoń i Paweł „Dybel” Nadybal. Zginęli ratując życie kobiecie, uczestniczce prowadzonego przez nich wyjazdu kanioningowego, która w wyniku błędu wpadła do rwącego nurtu strumienia. Wcześniej jeszcze zimą 22 marca na grani Długiego Giewontu podczas górskiej wycieczki w wyniku poślizgnięcia zginął jeszcze młodszy ratownik Kuba Stawowy.
Choć poprzednia zima była raczej licha i nie obfitowała w śnieg, to właśnie tęsknota za nim podczas wycieczki skiturowej 13 marca odebrała życie trójce członków Akademickiego Koła Przewodników Tatrzańskich, Barbarze German oraz małżeństwu Annie i Bogdanowi Frydryszakom. Anna miała państwowe uprawnienia przewodnika tatrzańskiego. O tym wypadku Tomek Ponikło rozmawiał z ratownikiem Adamem Maraskiem w opublikowanym w miesięczniku „W drodze” wywiadzie.

6 lipca w cieszącym się niechlubną sławą Wielkim Kuluarze podczas zejścia drogą normalną z Mont Blanca zginął Wojciech Kozub. Nie tylko przewodnik tatrzański, ale przede wszystkim wybitny wspinacz, taternik, alpinista z doświadczeniem w najtrudniejszych ścianach od Alp po Himalaje. Zginął trafiony spadającym kamieniem na drodze, która była dla niego ledwie górskim spacerem. Tak jak wszystkie powyższe wypadki i ten zdarzył się w miejscu, gdzie śmierć była całkiem niespodziewana, gdzie doświadczenie ofiar powinno skutecznie ją odganiać. Kolejna przestroga: nie ma łatwych gór, nie ma gór bezpiecznych.

Wojtek osierocił jednomiesięczną córeczkę.

W dniu swoich 52. urodzin podczas wyjścia z klientem na nietrudny czterotysięcznik Grünhorn zginął w tym roku także jeden z najsłynniejszych himalaistów świata, Szwajcar Erhard Loretan, trzeci po Messnerze i Kukuczce zdobywca Korony Himalajów.

W październiku natomiast podczas próby wytyczenia nowej drogi w ścianie Annapurny wraz z dwoma rodakami zaginął najsłynniejszy himalaista południowokoreański Park Young-seok, pierwszy człowiek na świecie, który zdobył tak zwanego Wielkiego Szlema Przygody: Koronę Himalajów, Koronę Ziemi i oba bieguny.

To nie był dobry rok w górach. To nie był dobry rok w życiu. Stąd też pewne zaniedbanie bloga. Podczas tegorocznych Świąt symbolika pustego miejsca także u mnie dominowała nad radosnym nastrojem dobrej nowiny. Ale w 2012 rok trzeba wejść z nadzieją. Żeby nie brakło w nim tylko szczęścia, tak jak tym, którym zabrakło go w 2011 roku. W górach i w dolinach. Czego wszystkim życzę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *